logotype

Nadchodzące imprezy

Dla organizatorów

Organizujesz konwent, pokazy gier albo turniej i chcesz zareklamować swoją imprezę? Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript., a zarówno w tym polu, jak i na stronie głównej naszego portalu pojawi się stosowne ogłoszenie.

Salute 2018 - relacja

Targi Salute, organizowane od wielu lat przez klub South London Warlords, są chyba najważniejszą imprezą figurkową w Europie. Co roku dziesiątki firm z całego świata prezentuje na nich swoje oferty, w tym również najnowsze produkty i zapowiedzi. Z kolei odwiedzający gracze mają okazję nie tylko zrobić solidne zakupy, ale i zagrać w wiele gier prezentowanych zarówno przez producentów, jak i brytyjskie kluby bitewniakowe.

W tym roku skorzystałem z nieco niespodziewanej okazji i zawitałem na Salute 2018. Co tam zobaczyłem i jakie wyniosłem wrażenia, dowiecie się z poniższej relacji.

Na kilka dni przed targami przeczytałem na internetach, że nie warto przyjeżdżać na samo otwarcie, ponieważ trzeba wtedy bardzo długo czekać. Postanowiłem jednak zignorować tę poradę i stawiłem się przed wejściem nieco po 10. Okazało się to dobrym pomysłem, bo choć przede mną czekało sporo ludzi, to chwilę później kolejka znacznie przyspieszyła i niemal od razu znalazłem się pomiędzy stoiskami.

Na wejściu każdy otrzymał siatkę z ulotkami, planem hali i tradycyjnym limitowanym modelem – a w zasadzie trzema. W tym roku motywem przewodnim imprezy była I wojna światowa, a raczej jej zakończenie (w tym roku przypadka w końcu jego setna rocznica). Z tej okazji Alan Perry wyrzeźbił małą dioramkę przedstawiającą trzech żołnierzy, Anglika, Francuza i Niemca, pijących razem z okazji zawieszenia broni. Trzy metalowe figurki wraz z żywiczną podstawką znalazły się w siatkach wręczonych pierwszym 5 tysiącom odwiedzających. Oprócz tego w środku znalazł się jeszcze jeden gadżet: kostka z kwiatem maku zamiast szóstki.

Poza zawartością siatki o motywie przewodnim przypominała replika czołgu Mark IV – nieco skrócona, ale za to jeżdżąca! Na targi zawitała także grupka rekonstruktorów odtwarzających brytyjską artylerię, którzy prezentowali repliki mundurów i sprzętu sprzed stu lat.

Jeśli chodzi o same gry, to I wojna światowa nie zdominowała imprezy, ale wystąpiła pod kilkoma postaciami, między innymi nowej gry od Great Escape Games pod tytułem 1914, starć powietrznych w systemie Wings of Glory czy brytyjskiego rajdu na Zeebrugge, belgijską wioskę, która służyła za port dla niemieckich okrętów podwodnych. To ostatnie pole bitwy, z kawałkiem nabrzeża i krążownikiem HMS Vindictive, robiło największe wrażenie, a jego twórcy, klub Maidstone Wargames Society, otrzymali zasłużoną nagrodę Robert Bothwell Best Historical Game Memorial Award.

1914 od Great Escape Games

Wings of Glory

Rajd na Zeebrugge

Poza I wojną światową na stołach zagościło też wiele innych konfliktów, między innymi krucjaty, wojna secesyjna, starcia w zamorskich koloniach, wojny indiańskie, walki szogunów o władzę w XVI-wiecznej Japonii, hipotetyczny konflikt NATO z Układem Warszawskim i oczywiście II wojna światowa. Można też było spróbować historycznych skirmishy: Gangs of Rome, Street Wars (o wojnach gangów w latach 70. w USA) czy nieco mniej historyczne Anno Domini 1666.

Hiszpanie i Brytyjczycy walczą o kolonie w Ameryce

Atak na Charleston (wojna secesyjna)

Atak na Charleston od strony lądu

Gangs of Rome

Street Wars – walki na Bronxie

What a Tanker! – o tej grze jeszcze tu przeczytacie

Wybór gier fantastycznych był jeszcze szerszy. Obok szerzej znanych tytułów, jak Warhammer 40k, Infinity, Malifaux czy Necromunda, prezentowano też mnóstwo mniej popularnych, na przykład Twilight (fantasy w świecie jaszczurek), Spitfyre (walki powietrzne łączące II WŚ i fantasy), Carnevale (horror w XVII-wiecznej Wenecji), Rumbleslam (walki na ringu), Drowned Earth (tropikalne post-apo z dinozaurami), 7TV (filmowe starcia w różnych klimatach – na Salute akurat padło na post-apo). Nie zabrakło też gier typowo konwentowych, np. BattleTech w naprawdę sporej skali, inwazja Daleków bodajże w 54mm czy atak żywych trupów na… Salute.

Do większości pokazów przygotowano świetne stoły – oprócz wspomnianej makiety targów największe wrażenie zrobiły nam nie baza kosmitów do Wild West Exodus i imperialny hangar do Star Wars: Legion.

Stół do Necromundy ze zmieniającym się oświetleniem

Kawałek Wenecji do Carnevale

Fallout w wersji figurkowej

Star Wars: Legion

Zombie atakują Salute!

7TV w wersji postapokaliptycznej

Ale Salute to nie konwent gier, a przede wszystkim targi, na które przyjechało kilkudziesięciu wystawców. Oprócz dużych firm – Games Workshopu (pod marką Forgeworld), Mantic Games czy Warlord Games – stanowiska miało mnóstwo małych firemek i wydawnictw z Wielkiej Brytanii i kontynentu, które oferowały najróżniejsze modele, tereny i zasady. Obecna była też całkiem silna reprezentacja Polski: Wargamer, Micro Art Studio, Hexy, Hitech Miniatures, Playmats i Warfactory. Ta olbrzymia różnorodność jest chyba największa zaletą Salute, bowiem pozwala zobaczyć na własne oczy mnóstwo modeli znanych głównie z internetowych zdjęć, a także poznać wiele nieznanych wcześniej ofert.

Infernal – służby specjalne kontra potępione dusze z innego wymiaru

Mierce Miniatures

Wstyd się przyznać, ale stołów było tyle, że nie zapamiętałem wszystkich wystawców

BattleTech w znacznie większej skali

Zimna wojna na gorąco

Bolt Action – walki o Foy w Ardenach

Jeden w polskich akcentów: Wolsung SSG

Tu jednak muszę wspomnieć o moim drobnym rozczarowaniu. Wybierając się na Salute, spodziewałem się choć nieco niższych, konwentowych cen (może jestem naiwny, ale przyzwyczaiły mnie do tego odwiedzane targi książek). Zniżek jednak nie było, a większość ofert specjalnych polegała na darmowym czwartym lub piątym zestawie. Jedynie na stoisku sklepu Troll Trader można było kupić modele Battlefrontu, Privateer Press czy Knight Models bo bardzo atrakcyjnych cenach, a na dwóch czy trzech stanowiskach księgarni leżały przecenione podręczniki i książki historyczne.

Drowned Earth, czyli post-apo na zielono

Krucjaty na zasadach Sword & Spear

Salute odwiedzili też Dalekowie

Inwazja Daleków w miniaturze

Wild West Exodus

Blood Red Skies: Japończycy próbują zatopić USS Hornet

Niemiecki atak na wyspę Leros w Battlegroup Torch, które miało swoją premierę na Salute 2018

Pomimo tego małego zawodu jestem bardzo zadowolony z wycieczki. Świetnie było zobaczyć wreszcie wiele gier i figurek znanych z przygotowań do Niszowych Niedziel, a także spotkać ich twórców. Z chęcią wybiorę się na kolejne edycje – tym razem z większym zapasem gotówki.

Dodaj komentarz

Prosimy o zachowanie kultury. Wulgarne komentarze będą usuwane.


Kod antyspamowy
Odśwież

2009–2018, TheNode.pl Disclaimer
Template designed by Globberstthemes