logotype

Nadchodzące imprezy

Dla organizatorów

Organizujesz konwent, pokazy gier albo turniej i chcesz zareklamować swoją imprezę? Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript., a zarówno w tym polu, jak i na stronie głównej naszego portalu pojawi się stosowne ogłoszenie.

Terenokreacja - kryształowe pole

Witam w kolejnej terenokreacji. Tym razem w moim wykonaniu - broniłem się rękami i nogami, ale w końcu mnie też naszło na robienie terenu do gier. Widać czeka to każdego. W tym wydaniu zajmiemy się czymś relatywnie łatwym do wykonania, ale moim zdaniem całkiem efektywnym. Zapraszam do zabawy w tworzenie pól kryształów. Dedykowane do gier SF, ale w sumie nie widzę przeszkód, żeby taki element terenu zaistniał w świecie fantasy. Jakiekolwiek podobieństwo do zielonych kryształów nazwanych po pewnej rzece we Włoszech jest oczywiście całkowicie przypadkowe.

The technology of peace

Materiałów potrzebujemy niewiele. Coś na podstawę (ja używam starych i niepotrzebnych płyt CD/DVD), coś do przyozdobienia podstawy (w moim przypadku stary dobry piach) oraz rzecz najważniejsza - podłużne kawałki barwionego, przezroczystego plastiku akrylowego.

Skąd takie cudo wziąć? Ja postawiłem na recykling i pociąłem stare wypraski z zestawu żetonów i wzorników firmy Games Workshop, przeznaczonych do gry Warhammer 40k. Nadają się też wypraski z zielonych elementów do Necronów, albo jakichkolwiek innych elementów modeli wykonanych z tego materiału - np. swego czasu żółte wypraski można było pozyskać z figurek do Starship Troopers, do których załączano przezroczyste 'szybki' do hełmów. W pełni przezroczysty akryl wykorzystuje się przy odlewaniu elementów owiewek do modeli samolotów - można więc popytać znajomych modelarzy redukcyjnych.

Peace through power

Materiał ma jedną podstawową wadę - jest pieruńsko twardy. Cięcie go nożykiem nie wchodzi w grę, cięcie ręczną piłką zajmuje wieki. Pozostają cążki. Nie należy jednak używać drogich, markowych cążek modelarskich - w minutę osiem się stępią i staną bezużyteczne. Najtańsze cążki z supermarketu dadzą radę.

Po przycięciu akrylowych wyprasek do pożądanych długości można przystąpić do nadawania im odpowiedniego kształtu. Cztery 'rogi' wypraski należy spiłować pod kątem ok. 45 stopni.

Z powodu wspomnianej już twardości materiału nie da rady po prostu 'ściąć' rogów nożykiem modelarskim. Należy użyć pilniczka. Nie jest to trudne, ale dość czasochłonne, i bardzo męczy palce - po obrobieniu kilkudziesięciu kryształów za jednym zamachem paluchy bolały mnie jeszcze na drugi dzień...

Piłowany akryl wytwarza bardzo dużo pyłu. Nie jestem chemikiem, ale wydaje mi się, że zaciąganie się takim akrylowym kurzem nie jest szczególnie zdrowe. Należy więc pracować w masce, na zewnątrz lub przynajmniej w dobrze wietrzonym pomieszczeniu.

Pierwszy róg gotowy...

...i drugi też. Potem jeszcze dwa przeciwległe rogi i kryształ gotowy. Drugi koniec kryształu należy przyciąć lub spiłować tak, żeby gotowy kryształ wyrastał z ziemi pod kątem.

Jako podstawy używam starej płyty kompaktowej, wiec musiałem coś zrobić z otworem. Najzwyczajniej w świecie zakleiłem go z obu stron kilkoma kawałkami taśmy klejącej. Po nałożeniu kleju i piasku nie powinno być problemu.

Przystępujemy do przyklejania gotowych kryształów do podstawy. Najlepiej wyglądają w grupach po trzy-cztery sztuki. Ja użyłem kleju cyjanoakrylowego ("super glue"). Klej należy nakładać dość skromnie - duże ilości cyjanoakrylu zmatowią materiał i sprawią, że kryształki zajdą śnieżnobiałym osadem.

Na jedną płytkę wepchnąłem dziewięć kryształowych formacji. Można przykleić więcej i zapewne wyglądałoby to całkiem ciekawe, ale dla mniej ważna jest również grywalność elementu terenu - figurki muszą mieć sporo miejsca, żeby manewrować między kryształami.

Po przyklejeniu kryształów całą podstawę należy pokryć klejem Wikol. Klej trzeba nakładać równomiernie, ale bardzo powoli i uważnie, żeby nie zabrudzić kryształów.

Kane lives in death

Pozostaje już tylko malowanie i przyozdabianie do smaku - również bardzo uważnie, żeby nie zasmarować akrylu. Ja popaćkałem swoją podstawę ciemnym brązem, rozjaśniłem jasnym brązem i przetarłem tu i ówdzie białym. Nic specjalnego, bo malowanie podstawek zawsze mnie nuży i chcę to mieć jak najszybciej za sobą. Następnie wkleiłem kilka kępek żółtek trawy, aby trochę złamać monotonie kolorów oraz zakryć wszelakiego rodzaju pomyłki, jak choćby miejsca, w których piasek przykleił się nierównomiernie. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby podstawę przyozdobić jakoś bardziej finezyjnie, dodając skały, większe kamienie, porzucone elementy wyposażenia czy nawet trupa albo dwa. Albo ze dwie ciężarówki czaszek - co kto lubi.

Tak przygotowane kryształowe pole jest gotowe do gry.

Oczywiście wszyscy wiedzą, że zielone kryształy rozpleniają się w zastraszającym tempie - nie pomaga nawet zbieranie ich specjalną żniwiarką. Toteż pilniki w dłoń i powiększajcie swoje kryształowe pola!

Dodaj komentarz

Prosimy o zachowanie kultury. Wulgarne komentarze będą usuwane.


Kod antyspamowy
Odśwież

2009–2019, TheNode.pl Disclaimer
Template designed by Globberstthemes