logotype

Nadchodzące imprezy

Dla organizatorów

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Planszówkowe Piątki - Keltis

Zielona jak leprekauny i sama Irlandia, przepełniona tamtejszą symboliką i klimatem, a jednocześnie prosta i wciągająca. Mowa oczywiście o grze Keltis autorstwa Reinera Knizia.

 

Trzymając w ręku kamień zielony...

Gra Keltis to logiczna gra na punkty, przypominająca połączenie chińczyka z kanastą. Poruszamy pionki po punktowanych polach za pomocą kart, które układamy w kolejności rosnącej lub malejącej. Kto ma najwięcej punktów na koniec, wygrywa. Przepis prosty i elegancki, doprawiony losowo rozmieszczanymi specjalnymi żetonami i prostymi zasadami oraz talentem Reinera Knizia, tworzą przepis na prostą i wciągającą grę logiczną. Keltis przeznaczony jest do gry w od dwóch do czterech graczy, rozgrywka trwa około 30 minut. Grę w Polsce wydało wydawnictwo KOSMOS i taką wersję będę recenzował.

Zawartość pudełka

Tekturowa plansza z pięcioma ścieżkami w pięciu kolorach, każdą mającą dziewięć pól, plus jedno startowe dla każdej ścieżki. Ozdobna i pełna symboli, z umieszczonymi punktami dodatkowymi i torem punktacji, prezentuje się znakomicie.

Talia 110 kart w pięciu kolorach, o wartościach od zera do dziesięciu, po dwa egzemplarze każda. Karty plastikowe, sztywne i bardzo dobrej jakości.

Pionkom też niczego zarzucić nie można, poza nieciekawą kolorystyką (biel, czerń, szarość i brąz). Są w kształcie czterolistnych koniczynek Wykonano je z drewna za co duży plus.

Kartonowe żetony i koniczyny koloru gracza zrobiono z tektury, nic nadzwyczajnego. Instrukcja mieści się na jednej kwadratowej kartce, jasno i przejrzyście tłumaczy wszystkie zasady. Na dodatkowe słowa uznania zasługuje plastikowa wypraska wewnątrz pudełka, pozwalająca sortować żetony i szybko rozstawiać grę.

Rozgrywka

Keltis jest bardzo prosty, ale wymaga planowania. Mamy pięć pionków, którymi poruszamy po ścieżkach zbierając różne bonusy, takie jak dodatkowy ruch czy punkty. Aby poruszyć się pionkiem, każdy gracz musi położyć przed sobą kartę z ręki. Jej kolor decyduje o tym, na jakiej ścieżce poruszy się nasz kamień. Następnie gracz dobiera kartę. Ważne jest to, co się dzieje potem. Karty mają wartości liczbowe, więc położenie jednej na drugą w tym samym kolorze decyduje, czy układamy liczby rosnąco, czy malejąco. Być może kładąc piątkę na dwójkę zabieramy sobie możliwość położenia dwójek, trójek i czwórek, które kiedyś moglibyśmy dobrać? Na której ścieżce postawić wyższy pionek, gwarantujący podwójne punkty za daną ścieżkę? Których kart mam najwięcej? Może lepiej wymienić? Ale wtedy ktoś może dobrać moją kartę (co też jest ciekawym mechanizmem – zamiast dobierać z talii możemy dobierać karty odrzucone). To jest właśnie w Keltisie najlepsze – zarządzanie losowo przydzielanymi kartami tak, aby zdobyć jak najwięcej punktów. Dodatkowo, aby każda partia była inna, żetony bonusów kładzie się na planszy losowo, więc i strategia zmienia się z rozgrywki na rozgrywkę. Niestety, po pewnym czasie gra już nie porywa. Jest to tytuł lekki, łatwy i przyjemny, praktycznie nie ma w nim elementu gracz przeciwko graczowi (poza zabieraniem magicznych kamieni, ale kto pierwszy ten lepszy) i poza miłą rozrywką nie budzi emocji. No i czasami, mimo geniuszu Napoleona, karty dobieramy takie, że wygrać się nie da.

Podsumowanie

Keltis polecam tym, którzy chcieliby odpocząć od cięższych tytułów lub pograć ze znajomymi lub rodziną, a także miłośnikom Irlandii, bo gra dzięki grafice ma naprawdę niesamowity klimat. Bawiłem się przy niej dobrze, ale nawet na chwilę nie zapomniałem, że są też inne gry.

Plusy:
- Klimat
- Prosta i przystępna
- Ciekawe rozwiązania

Minusy:
- Na dłuższą metę nudzi
- Czasem zbyt losowa

Ocena: 7/10

Dodaj komentarz

Prosimy o zachowanie kultury. Wulgarne komentarze będą usuwane.


Kod antyspamowy
Odśwież

2009 - 2017, The Node.pl Stopka redakcyjna, Disclaimer
Template designed by Globberstthemes