logotype

Studio Miniatures - WW2 German Zombies

We wrześniu przyjrzałem się jednemu z dwóch plastikowych zestawów pozwalających na szybkie i tanie złożenie hordy zombie do odegrania scenariuszy znanych z takich filmów jak Noc Żywych Trupów czy 28 Dni Później. A jaki wybór mają gracze, którzy chcieliby odtworzyć na stołach Dead Snow czy serię Outpost* i potrzebują do tego większej ilości nieumarłych nazistów? Mogą zaopatrzyć się u kilku różnych producentów w modele metalowe lub żywiczne, kupić figurki do Dust Warfare i spróbować usunąć z nich uzbrojenie, bądź też kupić zestaw World War 2 German Zombies od Studio Miniatures. Dziś przyjrzymy się tej ostatniej opcji i zapoznamy z jedynymi na rynku wieloczęściowymi, plastikowymi figurkami żywych trupów z Wehrmachtu.

Rozpoznanie

Na początek ciekawostka: World War 2 German Zombies pojawiły się dwa lata przed recenzowanymi wcześniej Modern Zombies i są pierwszym plastikowym zestawem od Studio Miniatures. Przy jego zapowiedziach pojawiała się nawet informacja, że w razie sukcesu przygotowani zostaną też ożywieni żołnierze radzieccy. Niestety, temat okazał się zbyt niszowy i nie przyszło nam zobaczyć nieumarłych sowietów.

Ale skupmy się na teraźniejszości. Omawiany zestaw kosztuje obecnie 13£ (niegdyś jeszcze 20£) i zawiera 30 modeli w skali 28mm. Pierwotna cena była dość opłacalna, ale przy obecnej płacimy nieco ponad 2 zł za jeden model - moim zdaniem bardzo tanio.

Gdyby jednak ktoś nie był do końca zdecydowany, może zamówić sobie pojedynczą wypraskę z dwoma zombiakami za 2£ (ta wypada cenowo gorzej). Z kolei osoby potrzebujące jeszcze większej liczby żywych trupów mogą zamówić specjalny zestaw złożony z 2 pudełek, dodatkowej, metalowej figurki oficera oraz 4 wyprasek alternatywnych główek (po 5 każda) dla urozmaicenia - a wszystko to za 25£.

Pakowanie

Modele są oryginalnie pakowane w podwójne pudełko na kasety VHS. Z przodu zdobi je nazwa zestawu (wydłużona o "Die Verdammten" - "potępieni"), nazwa producenta oraz wielkie godło III Rzeszy. Gapa została ocenzurowana: swastykę zastąpiono Krzyżem Żelaznym, którego niestety nie odwrócono poprawnie (samą cenzurę rozumiem - pozwala uniknąć kłopotów w niektórych krajach, jak np. Niemcy - ale wpadka z krzyżem jest nieco głupia). Z tyłu znajdziemy dokładny opis zawartości, adres producenta oraz powielone trzy razy zdjęcie pomalowanych modeli. Na wcześniejszych opakowaniach fotografii w ogóle nie było i obecna wersja sprawia wrażenie przygotowanej na szybko.

Ale co tam, liczy się wnętrze. Co w nim znajdziemy? 15 identycznych wyprasek z zombie oraz 3 wypraski z dobrze znanymi, okrągłymi podstawkami 25mm od Renedry, a wszystko wykonane z szarego plastiku. W środku nie ma żadnej gąbki zabezpieczającej, jak w przypadku zestawów od Mantic Games, ale pudło jest tak wypchane ramkami, że raczej nic się podczas transportu nie połamie (a gąbka mogłaby się po prostu nie zmieścić).

Montaż i jakość

Pierwszy rzut oka na ramkę może nieco rozczarować, bowiem jest mała i zawiera niewiele części. Mówiąc dokładniej, znajdziemy na niej:
- wyprostowanego zombie z owiniętą bandażem głową, bez rąk,- pochylonego zombie w hełmie, ze zdartą skórą twarzy, także bez rąk,
- 3 prawe ręce: w lekko podziurawionym rękawie, w poszarpanym rękawie i z dłonią w bandażu oraz z całkiem urwanym rękawem,
- 3 lewe ręce: w całym rękawie, w podwiniętym i w zupełnie urwanym,
- głowę z rozległą raną z tyłu,
- czapkę M43.

Taka ilość części jest nieco rozczarowująca, zwłaszcza w porównaniu z wypraską Modern Zombies. Niemieckie żywe trupy wygrywają jednak, jeśli chodzi o jakoś odlewu: wszystkie detale - elementy mundurów, rany, rysy twarzy - są wyraźnie ostrzejsze od tych z późniejszego zestawu. Widać to najlepiej na przykładzie dodatkowej głowy... ponieważ znajdziemy ją na obu wypraskach, co niestety sugeruje pewne lenistwo twórców.

Dodatkowym plusem jest moim zdaniem cieńsza podstawka przymocowana do stóp zombiaków, dzięki czemu łatwiej będzie ją ukryć po przyklejeniu do podstawki właściwej.

Cała obróbka ogranicza się do wycięcia części z ramki, oczyszczenia miejsca styku i usunięcia bardzo delikatnej linii podziału (wystarczy raz ostrożnie przejechać skalpelem).

Podstawowy montaż ogranicza się do przyklejenia rąk, co jest banalnie proste, bo wszystkie są świetnie dopasowane do korpusów (czasem jedynie przydałoby się nieco uzupełnić szpary w miejscach łączenia, które zresztą widać na zdjęciach). Wymiana głowy także jest nie powinna sprawiać trudności, wystarczy ostrym skalpelem usunąć standardową i w jej miejsce przykleić nową. Warto jednak nieco przypiłować szyję na dodatkowej główce, inaczej nasz zombie będzie miał wyżej osadzoną głowę niż jego koledzy. Nieco trudniejsze okazało się "założenie" czapki, bowiem należało uprzednio solidnie przyciąć górę głowy - bez tego truposz wyglądał naprawdę dziwnie.

Gotowe zombiaki wyglądają świetnie, znacznie lepiej od swoich "współczesnych" krewnych, wydanych przecież później. Lecz czy po złożeniu wszystkich 30 nie czeka nas atak klonów? Producent przekonuje nas, że przy tej ilości części możemy otrzymać ponad 100 różnych kombinacji. Cóż jednak z tego, skoro nadal będziemy patrzeć na te same 3 głowy i 2 korpusy?

Rozwiązaniem jest oczywiście wykorzystanie części z innych zestawów, np. dokupienie 1-2 wyprasek Modern Zombies. Części są w pełni kompatybilne i całkiem dobrze do siebie pasują, co widać na poniższym zdjęciu: prawa ręka każdego z zombie pochodzi właśnie z tego zestawu, a dodatkowo truposz z lewej ma stamtąd głowę (z założoną dla niepoznaki czapką).

Drugim zestawem, z jakiego skorzystałem, jest niemiecka piechota od Warlord Games. Nie trzeba nawet kupować całego pudła, wystarczy znaleźć kogoś grającego w Bolt Action i odkupić bądź wyprosić części pozostałe po złożeniu oddziału. Co prawda części ciała mogą się wydawać nieco zbyt grube w porównaniu do smukłych zombie (ale widać to dopiero przy postawieniu ich obok siebie), jednak sprzęt czy uzbrojenie pozwolą nam znacząco urozmaicić żywe trupy. Na poniższym zdjęciu figurka z lewej otrzymała dłoń z Kar98k oraz mnóstwo dodatkowego wyposażenia, zaś trup z prawej wzbogacił się o czapkę oficerską i dłoń z P38.

Tak wygląda sprzęt na plecach zombie z lewej. Choć poza nie została zmieniona, model od razu wygląda ciekawiej i wyróżnia się spośród pozostałych. (Zastanawiam się tylko, czy przykleiłem wyposażenie na dobrej wysokości.)

Porównanie

Czas na tradycyjne porównanie z innymi modelami. Na pierwszym zdjęciu widać od lewej: trupa z Modern Zombies, nieumarłego Niemca z omawianego zestawu i ghula od Mantic Games. Oba produkty Studio Miniatures są tych samych rozmiarów, ale ich kolega ma wyraźnie większą głowę i nieco dłuższe ręce, w związku z czym może nie być najlepszym dawcą części.

Kolejne zdjęcie przedstawia zombiaka z potencjalnymi przeciwnikami (czy sojusznikami?): major Stephanie od Hasslefree Miniatures oraz niemieckim żołnierzem od Warlord Games. Superbohaterka z lewej świetnie pasuje proporcjami do figurek szkopskich zombie, zaś Niemiec jest nieco bardziej tęgi (czy też "heroiczny"), co jednak nie powinno aż tak przeszkadzać na stole.

Podsumowanie

Jak na dość niszowy produkt, figurki World War 2 German Zombies są naprawdę świetnie wykonane, a jednocześnie dość tanie. Ich największą wadą jest niewielka różnorodność, lecz dzięki łatwemu w obróbce materiałowi z łatwością można je urozmaicić poprzez połączenie z częściami od innych plastikowych zombie lub łatwo dostępnych żołnierzy niemieckich z okresu drugiej wojny światowej. Jeśli potrzebujecie dużej ilości żywych trupów w mundurach Wehrmachtu czy SS, zestaw od Studio Miniatures to moim zdaniem najlepszy wybór.

* U nas filmy te ukazały się pod jako Zombie SS i Eksperyment SS, ale nie spotkałem się z nikim, kto stosowałby polskie tytuły, dlatego zdecydowałem się użyć oryginalnych nazw. Poza tym uważam te tłumaczenia za wyjątkowo kiczowate.

Dodaj komentarz

Prosimy o zachowanie kultury. Wulgarne komentarze będą usuwane.


Kod antyspamowy
Odśwież

2009 - 2018, The Node.pl Stopka redakcyjna, Disclaimer
Template designed by Globberstthemes