logotype

Wrzesień 1939 - piechota niemiecka

Zacznę od tego, że ten numer gazetki FtF wywołał w sieci prawdziwą burzę, bowiem firma wypuściła zrobione po raz pierwszy w Polsce figurki w skali 1:72 mm. Oczekiwania były (i nadal są) wyjątkowo duże. Wynika to z wielu względów, a do najważniejszych należą:

- doskonałe jakościowo modele pojazdów, które nadają się nie tylko do wargamingu, ale stanowią solidną bazę dla zaawansowanych modelarzy, i które wyostrzyły apetyty wszystkich klientów;
- kulejąca polityka informacyjna firmy, przez co tak naprawdę nie było wiadomo z jakiego materiału będą figurki, ile ich będzie, jak będą podzielone zestawy i jakie to będzie miało przełożenie na ciągle zapowiadaną, ale niejako „półgębkiem” grę.

Oliwy do ognia dolało nagłe ożywienie (po kilku miesiącach niebytu) strony internetowej poprzez pokazanie na niej nie najlepiej pomalowanych, testowych figurek.

W sieci zawrzało i świat podzielił się na zwolenników i krytyków FtF, czasami zapominając, że dla nas to tylko hobby i zabawa. Każdy wyrób to dziecko jakiegoś kompromisu, tak jest i w tym przypadku. A firma nie musi się tłumaczyć z dokonywanych wyborów, choć na pewno byłoby to mile widziane. Ale pozwólmy firmie pracować dalej. Po wydanych 17 zestawach chyba nikt nie ma już wątpliwości, że jest to przedsięwzięcie robione z wielkim rozmachem, obliczone na lata. Nie od razu Rzym zbudowano. Pisałem już na Forum – kto dziś pamięta pierwsze zestawy Zvezdy, do której dość często porównuje się figurki FtF? Dokładnie Mongołów 8001 i Rycerzy 8003? Odstają wyraźnie od nowszych produkcji. Każda firma analizuje swoje dokonania i ulepsza produkty, z pewnością tak jest i w tym przypadku.

Gazetka

W zeszycie omówiono organizację niemieckiej dywizji piechoty od I do IV fali, w rozbiciu na kompanie. Pokazano też organizację kompanii każdej z fal w rozbiciu na zasady gry. Są to zdjęcia z figurkami, więc z grubsza można podpatrzeć, co będzie w zestawie wsparcia i dowódczym. Była to kolejna, i tym razem większa objętościowo, „zajawka” dotycząca gry.

Materiał

Plastik jest dość miękki - figurki się nie wyginają, lufy już tak - ale jest on lepszy niż np. ostatnio wydani niemieccy kolarze z HaTa. Niestety na niektórych figurkach są leciutkie nadlewki w miejscach, gdzie stykały się połówki formy. Trzeba będzie usunąć je płomieniem, gorącym drutem lub skalpelem, kto czym woli. Niestety są też dość grube wejścia formy w głowy. Przy dwóch pozach będzie problem z odcięciem figurki tak, aby nie uszkodzić hełmu.

Szczegóły na figurkach wyszły różnie. Granat wsadzony za pas wygląda bardzo ładnie, przy pozie rzucanej już jednak jak grzechotka. Widoczne są szczegóły na broni, np. na lkm złożone nóżki. Lufy karabinków też nie są gładkie, widać, zarys zamka i części metalowych, ale nie są tak dokładne, jakby były odlane w twardym plastiku. Kolby nie są zlane z ramieniem i przedramieniem. Historycznie figurki są bardzo poprawne. Brak jest szelek, cały osprzęt wisi przypięty do pasa, jak należy, do kroju mundurów nie można mieć zastrzeżeń.

Pozy

W zestawie mamy 8 póz, każda powtarza się trzy razy. Nie jest to więc zestaw pod tym względem rozbudowany: 12 różnych póz dla kupującego na pewno byłoby rozwiązaniem lepszym. Dostajemy:
- amunicyjnego lkm, któremu niestety brakuje karabinu, ale ktoś zaawansowany może wymienić jedną z rąk na taką z karabinem lub dokleić sam karabin;
- idącego piechura, który przechylony składa się do strzału;
- żołnierza rzucającego granatem w przysiadzie;
- żołnierza maszerującego bez hełmu;
- celowniczego z lkm;
- klęczącego strzelca, nastawiającego celownik;
- biegnącego strzelca;
- klęczącego strzelca.

Spośród póz zdecydowanie najwięcej krytyki internetowej otrzymał strzelec lkm. Poza jest zła, bowiem nikt z lkm/rkm tak nie strzelał - jest to najtrudniejsza broń do oddania strzału. Figurka ta powinna mieć jakąś podpórkę pod broń – murek, drzewo, ramię kolegi, cokolwiek. Pojawiły się informacje, że w zestawie dowódczym będzie odlane właśnie drzewo jako podpórka dla lkmisty. I tu właśnie mści się polityka informacyjna – bowiem takiej oficjalnej informacji cały czas brakuje. Figurki można też użyć jako strzelca do transportera SdKfz 251 lub samochodów pancernych Kfz 13/14, znajdzie więc zastosowanie. Jednakże bez komentarza, a później dorobienia podpórki, poza ta jest nietrafiona.

Podstawki

Każda z figurek ma dość grubą, okrągłą podstawkę. Sugeruje to jakieś rozwiązanie dotyczące podstawkowania całych sekcji (drużyn) na cele gry. Niestety, nie za bardzo wiadomo, jakie będzie rozwiązanie docelowe (brak oficjalnej informacji). Czy i kiedy dostaniemy podstawki dla drużyn? Jakie będą ich wymiary? Ma to o tyle znaczenie, że podstawka jest integralną częścią wargamingowej figurki i jej wykonanie ma wielki wpływ na odbiór całości.

Podsumowanie

Otrzymaliśmy zestaw bardzo poprawny historycznie, który po wysiłku związanym z usunięciem nadlewek i dorobieniem podpórki (oraz ew. wymianą ręki lub doklejeniem karabinu amunicyjnemu) będzie prezentował się na stole zupełnie przyzwoicie.

Widziałem ten zestaw jeszcze przed sprzedażą na Polach Chwały. Tam plastik wydawał mi się twardszy, ale figurki gorsze. Po początkowym nastawieniu raczej na nie, muszę powiedzieć, że wrażenie jest lepsze od początkowego. Zestaw czeka na swoją kolejkę malowania i mam nadzieję, że już wczesną wiosną ruszy w końcu do gry.

Komentarze   

#1 ja 2014-10-31 18:27
Najważniejsza będzie polska piechota. Szwaby z tego okresu też się przydadzą ale prawdziwy sprawdzian przyjdzie wraz z Polakami ;)
Cytować

Dodaj komentarz

Prosimy o zachowanie kultury. Wulgarne komentarze będą usuwane.


Kod antyspamowy
Odśwież

2009–2018, TheNode.pl Disclaimer
Template designed by Globberstthemes