logotype

Nadchodzące imprezy

Dla organizatorów

Organizujesz konwent, pokazy gier albo turniej i chcesz zareklamować swoją imprezę? Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript., a zarówno w tym polu, jak i na stronie głównej naszego portalu pojawi się stosowne ogłoszenie.

Imperium Umarłych - Zbrojni Bracia

Dwa tygodnie temu zajmowaliśmy się zestawem podstawowym do frakcji Holy Orders. Dziś będziemy ten temat kontynuować i przyjrzymy się dodatkowi Armed Brothers, który po zakończeniu kampanii Requiem został rozbity na dwa mniejsze: Armed Brothers i Brotherhood Xbows & Blunderbuss.

 

Rozpoznanie

Jak wspomniałem we wstępie, w kampanii crowdfundingowej mieliśmy do czynienia z jednym dużym zestawem złożonym z 7 figurek, lecz w normalnej sprzedaży zrobiono z niego dwa.

Pierwszy, który zachował nazwę Armed Brothers (czasami figuruje też jako Brotherhood with Guns – niestety West Wind miewa problemy z konsekwentnym nazewnictwem), składa się z 4 zakonników z bronią palną i kosztuje 12 funtów. Kupując go, otrzymamy solidne wsparcie w walce na dystans: muszkiet, karabin, strzelbę i Volleygun.

Drugi zestaw zawiera 3 modele, lecz jest tylko niewiele tańszy i kosztuje 11 funtów. Drugim minusem jest dobór broni: 2 kusze, które są stosunkowo mało skuteczne jak na swoją cenę, oraz garłacz... który nie pojawia się na liście uzbrojenia tej frakcji. Nie wiem, czy to jakaś pomyłka, czy też mają nastąpić pewne zmiany. W razie czego można garłacza używać jako bardziej archaicznej strzelby.

Pakowanie

Ponownie modele przyszły do mnie zapakowane w blister. Przy normalnym zakupie mają takie samo opakowanie, choć oczywiście figurek jest w nim mniej.

Cała siódemka była zabezpieczona gąbką, dzięki której zakonnikom nic poważnego się nie stało. Jedynie lufy karabinu i muszkietu zostały delikatnie wygięte, lecz dzięki twardemu metalowi udało się je wyprostować bez ryzyka złamania.

Jakość

Stylistycznie modele są takie same, jak postaci z zestawu, który mają uzupełniać. Wszystkie przedstawiają odzianych w habity mężczyzn z wygolonymi głowami, po części ogolonych, po części z solidnymi brodami.

Cała siódemka jest świetnie wyrzeźbiona, chociaż figurki są skromne i nie mają przyciągających wzrok ozdób. Zazwyczaj ich głównymi elementami są broń, twarz, a w przypadku dwóch kuszników kołczany. Niemniej taki minimalizm moim zdaniem nie jest wadą, a wręcz świetnie pasuje do klimatu frakcji.

Część zbrojnych zakonników została przedstawiona w różnych związanych z walką pozach: poruszają się (muszkiet, strzelba, kusza), mierzą (karabin), przeładowują broń (kusza). Nie są to może przedstawienia niesamowicie dynamiczne, ale dzięki pofałdowanym habitom widać, że coś są w ruchu.

Dwaj pozostali duchowni są statyczni. Ten z garłaczem wygląda, jakby przysłuchiwał się czemuś lub obserwował otoczenie, trzymając broń w pogotowiu. Mimo takiej pozy jest to całkiem ciekawy model, w dużej mierze ze względu na twarz (niestety nie wyszła mi zbyt dobrze na zdjęciu).

Z kolei brat z karabinem wielolufowym stoi niczym na straży i w moim odczuciu, pomimo potężnej broni, jest najmniej ciekawym modelem z obu zestawów.

Jakość odlewów stoi na tym samym poziome, co w przypadku poprzedniego zestawu. Figurki posiadały kilka nadlewek (pozostałości po kanalikach), które łatwo był odciąć, a także wyraźne linie podziału fory, które jednak szybko znikały od pilnika. Wszystkie modele są jednoczęściowe, więc o składaniu nie ma co mówić.

Porównanie

Dodatkowych zakonników porównałem z tymi samymi figurkami, co ich kolegów ze startera.

Ponownie obaj krwiopijcy górowali nad zwalczającymi ich braćmi, choć tym razem znacznie wyraźniej (zapewne przez brak nadnaturalnego Knight Marshalla).

Zombie od Mantica także okazał się wyższy (co nadal mnie dziwi, bo zawsze uważałem te modele raczej za mniejsze) i obdarzony większą głową. Dżentelmen z CP Model lepiej wpasował się między zakonników.

O dziwo elf także okazał się wyższy, co oznacza, że figurki zbrojnych kleryków są nieco niższe od kolegów ze startera. Trzeba jednak wziąć poprawkę na to, że nie wszyscy stoją prosto. Goblin, jak to goblin, jest niziutki.

Podsumowanie

Wszystkie siedem figurek świetnie wpasowuje się w stylistykę poprzednich modeli i oba zestawy stanowią ciekawe uzupełnienie startera. Zestaw czterech zakonników uzbrojonych w broń palną jest tym atrakcyjniejszy, że wprowadza do drużyny znaczną różnorodność uzbrojenia, które na dodatek jest wedle zasad gry bardzo przydatne. Jeśli ktoś poważnie myśli o graniu w Empire of the Dead frakcją zakonną, jest to pozycja niemal obowiązkowa.

Gorzej z drugim zestawem, bowiem kusze otrzymaliśmy już w The Brotherhood, a ponadto są stosunkowo słabą bronią. Kolejnym jego minusem jest to, że choć w blistrze znajdziemy 3 figurki, kosztuje on tylko funta mniej. Niemniej jest to bardzo udany zestaw, choć raczej dla kolekcjonerów, którzy chcieliby mieć wszystkie istniejące wzory, lub też graczy potrzebujących większej ilości kuszników np. do innej gry, umiejscowionej w czasach bądź świecie z mniej rozwiniętą bronią palną.

Dodaj komentarz

Prosimy o zachowanie kultury. Wulgarne komentarze będą usuwane.


Kod antyspamowy
Odśwież

2009 - 2018, The Node.pl Stopka redakcyjna, Disclaimer
Template designed by Globberstthemes