logotype

Nadchodzące imprezy

Dla organizatorów

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Armia w 7 Dni - Grupa uderzeniowa armii Swobodostanu - dzień 1

Wreszcie nadeszły wakacje, mam więc świetną okazję na wykonanie kilku planowanych od dłuższego czasu projektów. A cóż lepiej motywuje człowieka, niż wyzwanie? Stąd powrót do Armii w 7 Dni, a wraz z nim powrót do Hind Commandera. Zapraszam na pierwszy dzień prac nad grupą uderzeniową armii Demokratycznej Republiki Swobodostanu!

Najsampierw słowo wyjaśnienia co do wielkości projektu. Poprzednio robiona grupa uderzeniowa Królestwa Naftii była stosunkowo liczna i choć udało się w 7 dni pomalować wszystko, to niestety modele potrzebowały poprawek, lakierowania i wykończenia podstawek. I... większość z nich nadal tego potrzebuje, bo po intensywnym posiedzeniu nad nimi raz brakło czasu, a raz ochoty, by je wreszcie dokończyć. Stąd decyzja, by drugi projekt był mniejszy, ale zakończył się całkowitym wykończeniem modeli, najlepiej łącznie z lakierowaniem. Nie jestem tylko pewien, czy robić śmigła dla helikopterów, czy póki co dać sobie z tym spokój.

Od strony zasad pracować będę nad „półgrupą”, czyli najmniejszym formatem na jaki pozwala gra. Starcia takich „półgrup” są szybsze, niż standardowe, więc na przyswajanie zasad w praktyce w sam raz (zwłaszcza, że brak mi przeciwnika). Wreszcie muszę przyznać, że do stworzenia pełnej grupy Swobodostanu brakuje mi jeszcze trochę figurek. I oto trzy powody mniejszego projektu.

Demokratyczna Republika Swobodostanu jest sąsiadem Królestwa Naftii, które było tematem poprzedniego projektu. W czasach Zimnej Wojny Naftia wspierana była przez Stany Zjednoczone, Swobodostanowi zaś z „pomocą” przyszedł Związek Radziecki. Obecnie kraj ten stara się uniknąć zależności od jednego, konkretnego kraju i współpracuje zarówno z krajami europejskimi, z Rosją, jak i z rosnącymi potęgami jak Indie czy Brazylia. Stąd podstawę jego sił zbrojnych stanowi sprzęt radziecki, ale znajdują się w nim także pojazdy z innych zakątków świata.

Moja skromna grupa składa się z:

Jednostki Punkty Jednostki Punkty
1 Mi-24P* (wyszkolenie 4) 75 1 T-90 (zaawansowany MBT) 60
2 Mi-24P* (wyszkolenie 3) 130 3 T-62 (przestarzałe czołgi) 120
2 Mi-17 (wyszkolenie 2) 90 3 EE-9 Cascavel (samochody pancerne) 90
1 Westland Scout (wyszkolenie 4) 35 3 BTR-60 (transportery opancerzone) 100
1 Gazelle 432M (wyszkolenie 3) 35    
1 Mirage III (wyszkolenie 4) 45    
1 ZSU-23-4 40**    
1 SA-13 ** 12 drużyny piechoty  
3 Starstreak MANPADS 15    

Łącznie 465

Łącznie 370

* Uwaga dla fanów lotnictwa - korzystam z modeli Mi-24D, gdyż wyłącznie takie oferuje O8, a nie czuję się na tyle pewnie, by bawić się w tej skali w konwersje.
** W listę wliczony jest jeden ZSU-23-4, ale pomalowane zostaną dwa, bo tyle obrobiłem i przygotowałem. SA-13 może zastąpić ZSU z racji na niewiele wyższy koszt, więc zostanie pomalowany dla różnorodności.

Wszystkie figurki są już na starcie pokryte białym podkładem. Plan mój zakłada:

  • dzień 1 - pomalowanie wszystkich pojazdów naziemnych w barwy podstawowe z cieniowaniem,
  • dzień 2 - pomalowanie podstawek (i myślenie nad kamuflażami dla Mirage'a i śmigłowców zwiadowczych),
  • dzień 3 - pomalowanie śmigłowców i samolotu w barwy podstawowe z cieniowaniem,
  • dzień 4 - pomalowanie piechoty w podstawowe barwy, początek malowania detali piechoty,
  • dzień 5 - malowanie detali we wszystkich modelach,
  • dzień 6 - wykończenie pozostałych detali, początek lakierowania modeli,
  • dzień 7 - dokończenie lakierowania i dodanie elementów zielonych na podstawki.

Roboty nie jest dużo, więc powinno udać mi się dopiąć wszystko na ostatni guzik.

Grupa w stanie początkowym prezentuje się następująco:

- główny trzon grupy, czyli śmigłowce Mi-24 i Mi-17,

- śmigłowce zwiadowcze Scout i Gazelle oraz wsparcie w postaci samolotu Mirage (cała trójka produkcji Tumbling Dice),

- pojazdy naziemne, po kolei od dołu: T-90, T-62, BTR-60, Cascavelle, SA-13 i ZSU "Szyłki",

- piechota: w centrum zwykłe drużyny, po prawej stanowiska kaemów (robiące za zwykłe drużyny), po lewej żołnierze z wyrzutniami rakiet przeciwlotniczych.

Jak wspomniałem w powyższym planie, na pierwszy ogień poszły pojazdy naziemne. Wszystkie dostały bazowy kolor Tan Yellow (VMC), niestety zapomniałem zrobić im zdjęcie, dlatego poniżej w bazowym kolorze są tylko Cascavelle.

Wszystko poza samochodami pancernymi zostało szybko pokryte "płynnym talentem", czyli washem Devlan Mud (GW).

Cascavelle, jako lekkie pojazdy zwiadu, dostały dodatkowo kamuflaż z Beige Brown (VMC). Tego typu pasków nie malowałem chyba z dekadę, ale jestem całkiem zadowolony. Przy okazji była to wprawka przed malowaniem śmigłowców, które będą w bardzo podobnych barwach.

Na koniec i one otrzymały ten sam wash, co pozostałe pojazdy.

I to tyle na pierwszy dzień. W planie było jeszcze rozjaśnienie, ale obiecałem sobie nie siedzieć do późnej nocy nad figurkami, stąd ten punkt przeszedł na później. Do zobaczenia jutro!

Dodaj komentarz

Prosimy o zachowanie kultury. Wulgarne komentarze będą usuwane.


Kod antyspamowy
Odśwież

2009 - 2017, The Node.pl Stopka redakcyjna, Disclaimer
Template designed by Globberstthemes