logotype

Nadchodzące imprezy

Dla organizatorów

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Hic sunt plusquam magis dracones

Witam i zapraszam na ostatnią, trzecią część przeglądu smoczych miniatur. Dziś zajmiemy się firmami nowszymi, a nierzadko i mniejszymi - choć, jak się okaże, mały wcale nie znaczy gorszy, a nader często wręcz przeciwnie.

 

 

Excalibur Miniatures

Leże: http://www.excalibur-miniatures.com/

Ofiara: 25,50€-47,90€ za dorosłego smoka, 3,50€ za młodego.

Ta niemiecka firma oferuje nam najliczniejszy w dzisiejszym odcinku wybór smoczysk, bo aż siedem dojrzałych i dwa młode. Niezależnie od wieku, są całkiem przyjemne dla oka - poziom szczegółów jest zadowalający, a stylistyka tradycyjna, bez szczególnych dziwactw, które, jak już widzieliśmy, potrafią pogrążyć. Bestie w większości mają dość statyczne pozy, choć są trzy wyjątki - wszystkie udane, choć nie powalające. Podsumowując, mamy tu do czynienia z bardzo porządnymi średniakami. Wypada jednak zaznaczyć, że są to modele w skali 25 mm, więc mogą okazać się dość małe, zwłaszcza w porównaniu z napakowanymi bohaterami w stylu heroicznym.

Warrior Miniatures

Leże: http://www.warrioronline.demon.co.uk/

Ofiara: 15,00£

U tej niewielkiej firmy znajdziemy zaledwie jednego smoka, który na dodatek nie jest ani jakąś oryginalną wariacją, ani efektem wybitnych umiejętności rzeźbiarskich, ani zmyślnego odlewania, które pozwoliło na stworzenie niesamowitej pozy. Ot, proste, niewielkie smoczysko. A jednak mnie się podoba. Nie wiem, czy to wina naprawdę ładnie wyrzeźbionego łba, czy ogólnego poziomu „oldschoolu”, ale trudno byłoby mi go zupełnie skreślić. Po prostu reprezentuje sobą minioną epokę - ale reprezentuje ją całkiem przyjemnie.

Troll Forged Miniatures

Leże: http://trollforged.com/

Ofiara: 45,00$

U Troll Forged także znajdziemy pojedynczego smoka, na dodatek wyrzeźbionego przez naszego rodaka. I to wyrzeźbionego nie byle jak - duże monstrum unoszące się nisko nad ziemią i ryczące na swojego przeciwnika (a może zionące na niego ogniem?). Jedyna uwaga, jaka przychodzi mi do głowy, dotyczy wytrzymałości ogona, na którym oparta jest ta figurka. Pomijając tę jedną wątpliwość jest to moja ulubiona pozycja z rozsądnego pułapu cenowego.

UltraForge Miniatures

Leże: http://www.ultraforgeminiatures.com/

Ofiara: 89,00$

Pora na modele z nierozsądnego pułapu cenowego.
Na początek opancerzone, żywiczne monstrum od UltraForge. Jak większość modeli tej firmy, tak i smok robi wrażenie - jest świetnie wyrzeźbiony, prezentuje fantastyczny poziom detali i ciekawą, całkiem dynamiczną pozę. Ciekawym dodatkiem jest opcjonalna platforma, na której możemy ustawić postać, która będzie używać tej bestii jako wierzchowca. Nie dość, że nie musimy się martwić o dodatkową figurkę, gdyby monstrum zginęło, to jeszcze można z bitwy na bitwę zmieniać jeźdźca.

Heresy Miniatures

Leże: http://www.heresyminiatures.com/

Ofiara: 200,00£

I wchodzimy w rejon cen trzycyfrowych.
Gigantyczny smok od Heresy Miniatures jest chyba moim ulubieńcem z całego zestawienia, a to dlatego, że jest dla mnie kwintesencją smoczości - wielki, groźny, jaszczurczy. I na dodatek będący owocem szczytowych osiągnięć rzeźbiarskich. Minusy? Z racji na wielkość możemy mieć problem z wykorzystaniem go na polu bitwy. Ponadto oczekiwanie na model jest bardzo długie - do listopada tego roku firma zdążyła wykonać ledwie 27 modeli, choć otrzymała 222 zamówienia. A więc jest to model bardziej dla pasjonatów, niż zwykłych graczy.

Cool Mini Or Not

Leże: http://www.coolminiornot.com/shop/

Ofiara: 299,99$

Porozpływałem się nad smokiem od Heresy, więc mogłoby się wydawać, że nic lepszego już się tu nie pojawi. A jednak. Na widok smoka oferowanego przez CMON na początku brakuje słów. Gdy wreszcie przychodzą, są to same superlatywy: monumentalny, genialny, wyśmienity. Bestia robi niesamowite wrażenie poziomem detali, pozą i rozmiarem. Trudno znaleźć w tym smoczysku coś, czego można by się przyczepić. Troszkę gorzej z wieżą, na którą stoi, ale to element, który nietrudno doprowadzić do równie wysokiego poziomu. Kłopot jedynie w tym, że znowu mamy do czynienia z modele, którego na stole raczej nie postawimy. No chyba, że w jakiejś walce tytanów. Na boisku.

I tym niesamowitym akcentem kończymy cały przegląd smoczych modeli w skali mniej-więcej 28 mm. Poznaliśmy pozycje słabe i mocne, mniej i bardziej grywalne, śmiesznie tanie i niebywale drogie. I mam nadzieję, że każdy znalazł sobie jakiegoś faworyta. Ja tymczasem żegnam i zapraszam na nasze łamy na kolejne wartościowe artykuły.

Dodaj komentarz

Prosimy o zachowanie kultury. Wulgarne komentarze będą usuwane.


Kod antyspamowy
Odśwież

2009 - 2017, The Node.pl Stopka redakcyjna, Disclaimer
Template designed by Globberstthemes