logotype

Nadchodzące imprezy

Dla organizatorów

Organizujesz konwent, pokazy gier albo turniej i chcesz zareklamować swoją imprezę? Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript., a zarówno w tym polu, jak i na stronie głównej naszego portalu pojawi się stosowne ogłoszenie.

Parszywe piętnastki: Kolejna misja

Minęły już ponad dwa tygodnie od ukazania się pierwszej części zestawienia producentów modeli 15mm żołnierzy i sprzętu wojskowego z czasów II Wojny Światowej. Jak nietrudno było się domyśleć, dziesięć przedstawionych wtedy firm nie stanowi całości rynkowej oferty. Oprócz nich odnalazłem jeszcze osiem innych, które razem tworzą naprawdę ciekawą kolekcję. Zapraszam do zapoznania się z nimi!

 

Essex Miniatures

Kwatera główna: http://www.essexminiatures.co.uk/

Wojska: amerykańskie, brytyjskie, francuskie, niemieckie.

Żołd: 2,70£ za zestaw żołnierzy.

„Drugowojenny” asortyment Essex jest mocno zawężona: tylko piechota, tylko cztery państwa. Oferowane zestawy są nieduże, a ich skład dobrany jest według okresu, uzbrojenia lub roli i, rzadziej, pozy. Figurki same w sobie wykonane są bardzo dobrze, a jedynymi zauważalnymi błędami są odrobinę zbyt duże głowy piechoty amerykańskiej oraz niepoprawne trzymanie Panzerfausta (choć to częsty błąd). Ze względu na dość ograniczony wybór póz nie złożymy armii wyłącznie z produktów Essex Miniatures, ale będą one świetnym wyborem przy tworzeniu urozmaiconej kompanii piechoty.

Outpost Wargame Services

Kwatera główna: http://www.outpostwargameservices.co.uk/

Wojska: polskie.

Żołd: 1,90£ za zestaw piechoty lub kawalerii, 2,00-2,50£ za zestaw artylerii.

OWS zostało wspomniane w poprzedniej części serii przy okazji omawiania oferty Quick Reaction Force. Ich linia 15mm figurek wojsk z II WŚ ogranicza się wyłącznie do polskiej piechoty z Kampanii Wrześniowej, z dodatkiem odrobiny kawalerii oraz żołnierzy 10 Brygady Kawalerii. Całkiem polska oferta łechta naszą narodową dumę, ale niestety do momentu, gdy zobaczymy figurki. Pozy są dobre, proporcje też, ale niestety rzeźby sprawiają wrażenie rozmytych i pozbawionych detali. Gdyby się postarać, pewnie dałoby się coś z nich wyciągnąć, ale konieczność dłubania przy modelach wielu (w tym mnie) zniechęca. A szkoda, bo firma mogła zapewnić sobie hit.

Legions East Miniatures

Kwatera główna: http://milminusa.com/legions/main.htm

Wojska: fińskie, radzieckie, rumuńskie, węgierskie.

Żołd: 5,00$ za mały zestaw piechoty, 25,00$ za duży (50 żołnierzy).

Legions East wzięło sobie za cel produkcję figurek mniej popularnych armii, co zdecydowanie im się chwali. Z drugiej strony należałoby ich zganić za prezentację produktów - zdjęcia na oficjalnej stronie są maciupkie i może się zdawać, że producent chce nimi ukryć kiepskie modele. Nic bardziej mylnego - choć detale nie są najwyższej klasy, nadal są niezłe, a to w połączeniu z ciekawymi i różnorodnymi pozami oraz całkiem przyjaznymi cenami czynią ofertę Legions East naprawdę wartą uwagi.

Eureka Miniatures

Kwatera główna: http://eurekamin.com.au/

Wojska: amerykańskie (tylko USMC), australijskie, chińskie, gurkhijskie, japońskie, radzieckie (tylko partyzanci), włoskie (tylko spadochroniarze i Bersaglieri).

Żołd: 0,80AU$ za żołnierza, 1,60AU$ za kawalerzystę lub żołnierza na rowerze, 2,25-3,50AU$ za motocykl, 4,00AU$ za moździerz z obsługą, 4,50AU$ za działo, 20,00AU$ za czołg.

Pora na wycieczkę do Australii, której egzotyczne położenie idzie w parze z egzotyczną ofertą. Z siedmiu armii zaledwie trzy możemy zastosować do walk w Europie czy Afryce Płn., z czego dwie reprezentowane są przez nietypowe ugrupowania. Pozostałe przedstawiają zgrupowania z dalekowschodnich teatrów działań, które ja uważam za bardzo ciekawe i niesłusznie zaniedbywane (najbardziej cieszy mnie obecność Chińczyków). Kolejną cechą wyróżniającą ofertę Eureki jest różnorodność wzorów - każda oferta ma ich na tyle dużo, by złożyć armię nie będącą całkowitym atakiem klonów. Do tego dochodzi porządna jakość i kilka naprawdę wyjątkowych modeli, jak żołnierze na rowerach czy partyzant z akordeonem. Wady? Modele są odrobinę droższe od modeli Battlefrontu, no i nie wszyscy mogą czuć się komfortowo zamawiając paczkę z drugiego końca świata. Jednak moim zdaniem warto zaryzykować.

East Riding Miniatures

Kwatera główna: http://shop.eastridingminiatures.co.uk/

Wojska: australijskie, holenderskie, indyjskie, japońskie (tylko spadochroniarze).

Żołd: 2,00£ za 8 żołnierzy piechoty lub 4 kawalerzystów, 1,25£ za zestaw akcesoriów.

Trzymamy się frontu dalekowschodniego. East Riding Miniatures to kolejna firma, która z jakichś powodów nie chwali się swoimi produktami - na stronie niemal całkiem brakuje zdjęć, a w opisach produktów brakuje informacji o ilości wzorów. Sądząc po innych rzeźbach firmy, „drugowojenne” figurki ERM powinny być całkiem ok, choć należy się liczyć z rozczarowaniem. Jednak ze względu na niewielki wybór posłużą raczej za uzupełnienie istniejącego już zgrupowania, a nie jego trzon, można moim zdaniem spróbować - zwłaszcza, że cena całkiem przyjemna.

Bloodaxe Miniatures

Kwatera główna: http://www.bloodaxeminiatures.com/

Wojska: amerykańskie, francuskie, niemieckie, polskie (tylko pojazdy), radzieckie, włoskie (w tym Bersaglieri).

Żołd: 1,50-2,50$ za zestaw 4 żołnierzy, 2,75$ za 8, 10,50$ za 50, 20,75$ za 100, 2,00-6,00$ za pojazd.

Za sprawą Bloodaxe Miniatures wracamy do działań w Europie. Oferta firmy nie jest szczególnie szeroka i skupia się głównie na podstawowych jednostkach piechoty z kilkoma oddziałami wsparcia i pojazdami. Już na pierwszy rzut oka widać, że pracownicy firmy chcieliby, żeby ich figurki posłużyły za podstawę naszej armii. Choć figurki w małych zestawach wychodzą drożej niż u Battlefrontu, to już zestawy po pięćdziesięciu czy stu żołnierzy są cenowo bardzo korzystne. Szkoda tylko, że... są to chyba najgorsze modele piechoty w całym zestawieniu. Piechota wygląda paskudnie i cierpi na poważne problemy z proporcjami, pojazdy są mało szczegółowe i również mają dziwne wymiary. Jak dla mnie nie ma co interesować się ich ofertą - firma znalazła się na liście dla przestrogi.

Camelot Games

Kwatera główna: http://www.camelotgames.it/

Wojska: brytyjskie (w tym 8 Armia), fińskie, indyjskie (jeden zestaw), niemieckie, polskie (tylko pojazdy), radzieckie, włoskie (w tym spadochroniarze i Bersaglieri).

Żołd: 15,00-20,00€ za zestaw piechoty, 7,00-20,00€ za pojazd lub działo.

Ta włoska firma chyba sprawia wrażenie, jakby nie chciała sprzedawać swoich produktów. Strona niemalże wyłącznie po włosku, katalog wyłącznie w pdfie i z ograniczonymi do minimum zdjęciami modeli. Jakby tego było mało, bardzo wiele produktów nie ma podanej ceny. Nie dziw, że brak jakichkolwiek opinii o ich figurkach - Włosi raczej nie zachęcają do zakupu. Pewną zaletą są ceny, które w przypadku kompanii piechoty są o połowę niższe od cen Battlefrontu. Choć nie wiadomo, ile figurek liczy włoska kompania, ani jak cena przekłada się na jakość. Wszystko to czyni Camelot Games pozycją dla odważnych - pozostali mają pod dostatkiem poważniejszych firm.

Armaments in Miniature

Kwatera główna: http://www.angelfire.com/nj4/armamentsinminiature/

Wojska: czeskie, niemieckie, radzieckie, włoskie.

Żołd: 10,00-15,00$ za pojazd.

Końcowa pozycja na liście przeznaczona jest dla pasjonatów... kolei. Armaments in Miniature oferuje nam pancerne pociągi i drezyny z okresu II Wojny Światowej. Wybór nie jest póki co szczególnie szeroki, ale też nie jest to mocno eksploatowany w grach temat. Jakościowo są to produkty bardzo porządne, a i ceny nie przerażają. Niestety, w związku z przebudową strony internetowej niedostępne są zdjęcia modeli, co postaram się uzupełnić, gdy tylko producent jakieś opublikuje.
Oprócz tego firma ma w swojej ofercie modele samolotów z okresu, choć w skali większej niż te produkowane przez Battlefront (1/100, a nie 1/144) - a nuż komuś przypadną do gustu.

I tak o to mamy za sobą przegląd alternatywnych modeli do Flames of War. Jak widać, wybór jest bardzo szeroki i zróżnicowany - od wojsk największych mocarstw, przez pomniejsze kraje, aż po siły nieopisane jeszcze przez Battlefront (gdzie dodatek o Pacyfiku!?). Mam nadzieję, że pośród tylu ofert każdy znajdzie coś, co go zainteresuje. Ja tymczasem odmeldowuję się i ruszam wykonać kolejne zadania. Do zobaczenia!

2009–2024, TheNode.pl Disclaimer
Template designed by Globberstthemes