logotype

Nadchodzące imprezy

Dla organizatorów

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Armia w 7 dni - Chronopia Elfy - 1200 - 2 - dzień 1

Ci, którzy śledzą naszego Facebooka już wiedzą, pozostałych informuję - kolejna armia w 7 dni rusza właśnie dziś! Zapraszam do koszar i do przejrzenia planu prac.

Tytułem wstępu...

Przynajmniej część z Was, Szanowni Czytelnicy, pamięta armię w 7 dni z udziałem Chronopijnych Elfów. Choć techniki i ogólny plan tego projektu i projektu poprzedniego są podobne, tym razem będę się starał uzyskać inny typ malowania - dużo jaśniejszy, czystszy, bardziej odpowiadający rasom "dobrym". Przejdźmy zatem do planu.

Projekt 6 - Elfy domu Heliosa - założenia projektu

Stan armii na koniec dnia pierwszego:

2 Zjadaczy Lotosu (delikatna konwersja Srebrnego Zjadacza - dostał do swojej laski kulę ze starego nekromanty GW, drugi to kobiecy Zjadacz Czerwonego Lotosu, umieszczony na większej podstawce i pręciku, że niby lata ;) ),
1 Wojownik Słońca,
1 Wojownik Złotej Maski,
1 Latający Smokobójca,

2x 6 Łuczników
1x 5 Toporników
2x 5 Strażniczek Płomienia
1x 5 Mieczników

Daje to łącznie 1335 punktów, ale nie da się wszystkiego naraz wystawić (głównie myślę tu o limicie punktów na jednostki strzelające) - czyli te 1200 zawsze będzie. 1 duży model, i 35 modeli pieszych. Dokładnie 3 modele mniej niż przy poprzednim projekcie elfickim.

Schemat malowania i plan prac

Tym razem chcę wykonać modele jasne, czyste, dostojne. Wstępny plan wygląda tak:

Dzień 1: przygotowanie modeli do malowania.
Dzień 2: złoto z aerografu.
Dzień 3: metaliki - wykończenie, baza pod biały.
Dzień 4: białe szaty.
Dzień 5: skóry i drzewce (brązy).
Dzień 6: twarze i zielone akcenty.
Dzień 7: podstawki + smokobójca.

Co daje główną paletę składającą się ze złota, białych szat malowanych na niebieskawej bazie oraz zielonych i brązowych dodatków.

Żeby raport nie był tak mało merytoryczny pokażę, jak wyróżniłem dowódców oddziałów w swojej armii. Jak wiadomo z dostępnością modeli do Chronopii bywa różnie, a polowanie na dowódców jak dla mnie mijało się z celem. Zdecydowałem więc, że sam spróbuję jakoś sobie ulepić dodatki sprawiające, że model się na tle oddziału wyróżni. Padło na płomienie, a dokładniej na płonące bronie. Do zabawy potrzebny będzie rzecz jasna model, Green Stuff, klej typu "Kropelka" i pęseta z ostrym zakończeniem.

Oto jedna z "ofiar" mojej zabawy - dowódczyni Strażniczek Płomienia...

A konkretniej jej miecz. Nakładamy nań klej tam, gdzie chcemy mieć płomienie - zaznaczyłem ten obszar na zielono.

Formujemy z Green Stuffu placek i naklejamy go na miecz.

Teraz w ruch idzie pęseta. Na początek, kierując się w stronę podstawki modelu, odrywamy nadmiar Green Stuffu - zostawiając lekkie żłobienia i poszarpaną linię.

Górna część płomienia to ponownie zabawa pęsetą - chwytamy masę i wyciągamy do góry, raz koło razu, z różną siłą - trzeba popróbować.

Efekt końcowy (przed malowaniem) wygląda mniej-więcej tak:

Na koniec dałem wikol na podstawki i posypałem podstawki piaskiem - modele jutro będzie można spokojnie zapodkładować i zacząć malowanie.

Zapraszam jutro na kolejny raport!

Dodaj komentarz

Prosimy o zachowanie kultury. Wulgarne komentarze będą usuwane.


Kod antyspamowy
Odśwież

2009 - 2017, The Node.pl Stopka redakcyjna, Disclaimer
Template designed by Globberstthemes