logotype

Nadchodzące imprezy

Dla organizatorów

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Kompania Żywych Trupów

Druga połowa roku 1944. Na wschodzie siły niemieckie rozgniata rozpędzona maszyna wojenna Sowietów. Zachodnim Aliantom udało się utworzyć drugi front we Francji i zdecydowanie prą w stronę terytorium III Rzeszy. Choć wojna jest już przegrana, nazistowskie dowództwo desperacko szuka wszelkich sposobów mogących przechylić szalę zwycięstwa na ich korzyść. A co, gdyby wykorzystać najliczniejszy produkt wojny? Czy wróg wytrzyma zalanie falami ożywionych zmarłych?

Nie oszukujmy się - każdego prawdziwego nerda kręcą spiskowe teorie na temat fantastycznych Wunderwaffe i wykorzystywania przez maszynę wojenną III Rzeszy sił nadprzyrodzonych. A jakie siły nadprzyrodzone są łatwiejsze w pozyskaniu niż żywe trupy? Przecież wystarczy zaprzęgnąć do roboty czołowych naukowców i okultystów, by przygotowali odpowiednią związek chemiczny lub starożytny rytuał. Prostotę tego rozwiązania dostrzegli nie tylko twórcy komiksów, książek czy filmów, ale i figurek do gier bitewnych. I to właśnie ich dziełom poświęcona jest ostatnia część mojego przeglądu 28mm zombiaków.

Reaper Miniatures

Strona: http://www.reapermini.com/

Ceny: 3,99-4,99$ za model, 12,99-13,99$ za 3.

Zacznijmy od tego, na czym ostatnio skończyliśmy, czyli od produktów Reaper Miniatures. Wśród ich różnorodnego asortymentu zombiech znajdziemy parę przedstawiających siły nazwane "Kroid", a wyglądające jak podgnili i mocno sfatygowani niemieccy żołnierze. Wzorów do wyboru mamy siedem, a wśród nich oficera, snajpera, Adolfa Hinzlera oraz cztery wzory żołnierzy: z karabinem, pistoletem (przeróbka oficera), MG42 oraz MP40. Są to produkty wysokiej jakości, bardzo szczegółowo wyrzeźbione. Mundury od razu mówią, z kim mamy do czynienia, a rany prezentują się odpowiednio nieprzyjemnie. Jedynie miłośnicy broni mogą być niepocieszeni - o ile MP40 i MG42 poznać nietrudno (choć ten pierwszy u oficera ma dziwnie grubą lufę), o tyle pistolety wyszły nie najlepiej - nie tylko kiepsko przypominają P-38 czy Parabelki, ale są po prostu olbrzymie. W przypadku karabinów widać, że wzorowane są na Kar98, ale niestety lufy powychodziły rzeźbiarzowi dość topornie. Pamiętajmy jednak, że mało której firmie wychodzi dobre odtworzenie rzeczywistych broni w 28mm. Poza tym modele te są tak dobre, że nierozsądnie byłoby je skreślać z powodu tych niedużych niedopatrzeń.

East Riding Miniatures

Strona: http://shop.eastridingminiatures.co.uk/

Ceny: 6,25£ za zestaw 5 zombie z II WŚ, 7,00£ za te same zombie i 2 żywych żołnierzy. 5,00£ za 5 "współczesnych" zombie.

Wśród mocno zróżnicowanej oferty brytyjskiej firmy East Riding Miniatures znajdziemy niewielką serię "Alternative WWII", a w niej siedem różnych modeli. Dwa z nich to modele żywych żołnierzy - niemieckiego oficera kontrolującego żywe trupy i Brytyjczyka zwalczającego je - a pozostała piątka przedstawia zombiaki. Cztery mają na sobie mundury niemieckich żołnierzy, a piąty kombinezon przywodzący na myśl uniform mechanika Luftwaffe. Na mundurach brak oznaczeń oraz uszkodzeń, niemniej prezentują się bardzo porządnie. Odrobinę gorzej wyglądają twarze, które mają dość grube rysy, przez co brak im drobnych detali. Kolejnym widocznym minusem są przerośnięte dłonie modeli z wyciągniętymi rękami. Mimo tego są to całkiem niezłe modele, które z przyjemnością można nasłać na Aliantów.
Poza nimi wśród modeli East Riding Miniatures natkniemy się także na dwa zestawy zombiaków we współczesnych klimatach. Mają one twarze i dłonie jeszcze szpetniejsze od omawianych powyżej modeli, przez co mocno tracą na konkurencyjności - nowoczesnych nieumarłych mamy przecież olbrzymi wybór.

Brigade Games

Strona: http://www.brigadegames.com/

Ceny: 4,00$ za jeden model, 10,00$ za 3, 13,50$ za 4, 15,00$ za 5, 80,00$ za hordę 50.

U Brigade Games wojenne zombie znajdziemy w serii "WW2 Pulp Horror", która pełna jest różnych paranormalnych Wunderwaffe. Co ciekawe, znów mamy do czynienia z przewagą niemieckich zombiaków, tym razem z niewielką odmianą w postaci nieumarłych sowieckich sołdatówi. Już pobieżny rzut oka na całą ofertę pozwala stwierdzić, że składa się ona z dzieł rzeźbiarzy o różnym stopniu umiejętności. I tak na przykład zestaw nr. II to figurki nijakie, o dziwnych pozach i cierpiące na brak przykuwających uwagę szczegółów. Z kolei zestaw numer I zawiera modele może nie wyróżniające się, ale całkiem nieźle zrobione. Podobnie oceniam zestaw IV, choć w jego przypadku za minus uważam kiepskie odtworzenie mundurów. Z kolei plusem jest obecność 8 głów, które pozwolą nam nie tylko urozmaicić hordę, ale i wprowadzić do niej kilka nowych modeli. Nadmiar główek znajdziemy także w jedynym komplecie radzieckich zombie, który prezentuje się podobnie do wspomnianej już "czwórki". Choć akurat w przypadku Rosjan szczegółowość mundurów jest kwestią drugorzędną - Ci i tak nosili, co dostali. Moimi faworytami są trupki z zestawu numer trzy, największego z oferty. Tutaj już jest na czym zawiesić oko. Szczegółowe mundury (choć niekoniecznie świetnie odwzorowane), dość komiksowe twarze i miły zestaw póz - zwłaszcza skaczący zombie jest ciekawą odmianą. Ten zestaw uważam za najbardziej warty zainteresowania, choć i pozostałych bym nie skreślał (z wyjątkiem drugiego).

West Wind Productions

Strona: http://www.westwindproductions.co.uk/

Ceny: 5,00-6,00£ za 4 modele, 4£ za zestaw głów, 19,99£ za hordę 20 zombie.

Z szerokiej i różnorodnej oferty West Wind Productions interesuje nas seria "Secrets of the Third Reich", pełna modeli w klimacie Weird War II. Naszych martwych ulubieńców znajdziemy w dwóch armiach: niemieckiej i radzieckiej. Tych pierwszych mamy zdecydowanie więcej, bo aż pięć zestawów po cztery figurki, w tym jedna czwórka zombie-bomb, czyli trupków z zamontowanymi ładunkami wybuchowymi. Zestawy Rosjan są tylko dwa, z czego jeden to bomby. Na szczęście autorzy serii zadbali o różnorodność i zdecydowali się na stworzenie dużej ilości główek, które są losowane do każdego kompletu modeli, a ponadto istnieje możliwość nabycia ich w zestawie (20 sztuk, zarówno nazistowskich, jak i sowieckich), który pozwoli nam stworzyć własnych nieumarłych sołdatów. Jeśli chodzi o jakość rzeźb, to trudno na coś narzekać. Zombiaki wyglądają bardzo porządnie i są bardzo szczegółowe. Mundury w większości przypadków pozwalają nam określić, w jakiej armii służył dany żołnierz. Mnie osobiście brakuje broni palnej, którą choćby kilka zombiaków chciało okładać wroga. Pomijając ten brak mamy do czynienia z naprawdę porządnymi figurkami.

Poza sprzedawaniem własnych modeli, West Wind Productions jest także europejskim dystrybutorem produktów firmy...

Grindhouse Games

Strona: http://www.incursiongame.com/

Ceny: 9,50$ za 2 Sturmzombie, 11,00$ za 2 Bomberzombie.

Grindhouse Games to twórcy bardzo ciekawej planszówki o nazwie Incursion. Opisuje ona starcia komandosów alianckich (Brytyjskich lub Amerykańskich) z efektami nazistowskich eksperymentów zamieszkującymi tajny ośrodek badawczy na Gibraltarze. Żywe trupy stanowią lwią część tych "efektów eksperymentów" - a konkretniej osiem wzorów. Liczba ta nie jest wielka, ale w zupełności wynagradza ją jakość modeli. Są to naprawdę dopieszczone figurki, pełne szczegółów i naprawdę budzące postrach. Sądząc po mundurach, obiektami eksperymentów byli nie tylko niemieccy ochotnicy, ale i alianccy jeńcy. Skuteczność bojową niektórych próbowano polepszać przez zamianę kończyn na ostrza czy wszczepienie dodatków niewiadomego przeznaczenia. Powstały także twory nazwane Bomberzombie, a będące truposzami noszącymi zamiast brzuchów miny morskie z zapalnikami dotykowymi. Ciekawy pomysł, niezgorzej wykonany. Żeby już więcej nie słodzić, uprzedzę tylko, że modele od Grindhouse Games opisane są jako wykonane w skali 30mm, więc mogą okazać się odrobinę wyższe od pozostałych. Mimo to uważam je za najlepsze z całego zestawienia.

Scarab Miniatures

Strona: http://scarabminiatures.com/

Ceny: 2,80£ za model, 10,00£ za zestaw 5.

Scarab Miniatures oferuje nam odpoczynek od szwabskich zombie. W ich skromniutkim wyborze znajdziemy siedmiu nieumarłych czerwonoarmistów i jednego pilota, który wygląda mi na Amerykanina. Modele prezentują ciekawy wybór mundurów - mamy całoroczne tuniki, skórzany płaszcz, zimowe kombinezony... Dla mojego, nieszczególnie specjalistycznego oka są bardzo przyjemnym widokiem, a to dzięki całkiem szczegółowemu wykonaniu. Pozy, choć mało dynamiczne, są dostatecznie zróżnicowane. Za malutkie minusy uznaję niezbyt udane twarze (choć to może być wina malowania) i przyduże dłonie. Brakuje też ran, tak przecież częstych zarówno u zombie, jak i u żołnierzy. No ale cóż, taka widać była wizja rzeźbiarza. A stworzył całkiem udane wzory - i to w sumie wszystko, co można o nich napisać.

What The?! Miniatures

Strona: http://www.whattheminiatures.com/

Ceny: 15,00-20,00$ za zestaw 5 modeli.

Wśród bardzo skromnej ofert figurek What The?! Miniatures dwa większe zestawy składają się wyłącznie z naszych ulubionych żywych trupów. W jednym znajdziemy ożywionych Panzergrenadierów, w drugim (miła odmiana) amerykańskich spadochroniarzy. Niemcy są zestawem, który intryguje mnie swoją nierównością. Przepołowiony, pełznący oficer bardzo mi się podoba, bezgłowy medyk (?) jest niezły, żołnierze pomiędzy nimi są ok, ale żołdak skrajnie po lewej prezentuje się fatalnie.  Przy okazji tej piątki dziwi mnie, że rzeźbiarzowi nie udało się odwzorować Stahlhelmów - a przecież to jeden z najbardziej charakterystycznych hełmów w historii.
Z kolei Amerykanie prezentują całkiem równy poziom wykonania. Bardzo ładnie odwzorowane zostały mundury, a także wylewające się ze środkowego spadochroniarza flaki. Szczegółów brak tylko zombiakowi owiniętemu w spadochron, choć to jest akurat uzasadnione. Minusy? Prawdę powiedziawszy widzę tylko jeden - małą ilość wzorów. Miejmy więc nadzieję, że firma będzie się dalej rozwijać.

Amazon Miniatures

Strona: http://www.amazonminiatures.com/

Ceny: 5,00£ za 4 modele.

Amazon Miniatures to firma, w ofercie której znajdziemy całkiem duża ilość modeli kobiecych. W ich pulpowo-drugowojennej serii Tales of the Shadow Reich obok zakonnic ze spluwami czy typowych dla kina exploitation domin z SS znajdziemy także zestaw 4 zombiaków. Brak w nim niestety kobiet - choć to także typowe dla tej stylistyki, gdzie kobiety mają z reguły wysokie stopnie wojskowe. Otrzymaliśmy więc czterech kolejnych ożywionych żołnierzy płci męskiej. Rzeźby są bardzo porządne, acz nie wyróżniają się spośród innych w tym zestawieniu. Mundury prezentują się całkiem nieźle, choć ja osobiście nie mogę przypisać dwóch skrajnych modeli  do konkretnej armii. Twarze modeli po prawej są odrobinkę mniej udane, ale trudno uznać je za złe. Ogółem mówiąc, jeśli chcecie poszerzyć swoją nieumarłą hordę, weźcie pod uwagę tę czwórkę.

Studio Miniatures

Strona: http://www.studiominiatures.com/

Ceny: 20£ za 30 modeli.

Studio Miniatures pojawiło się już w pierwszej części naszego zestawienia, gdzie pochwalone zostało jak mało która firma. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że niedługo będziemy robić to znowu. Firma postanowiła dodać do swojej oferty wieloczęściowe, plastikowe zestawy (dotąd wszystko odlewane było w metalu). Na pierwszy ogień poszli... wskrzeszeni niemieccy żołnierze z okresu II Wojny Światowej. Jak na razie obejrzeć można tylko większe modele poglądowe (tzw. 3-ups), które prezentują się naprawdę wyśmienicie. Niestety, nie wiadomo dokładnie, kiedy zestaw pojawi się w sprzedaży.

Graven Images

Strona: http://www.monolithdesigns.co.uk/new_page_6.htm

Ceny: 10,99£ za zestaw 4 zombie (przeważnie).

Twory pana Jima Bowena teoretycznie nie powinny się znaleźć w tym zestawieniu, ponieważ są w skali większej niż 28mm (a konkretniej 1:48), ale tak mnie urzekły, że muszę je Wam przedstawić. Rzeźbiarz ten stworzył bardzo ciekawą serię w klimatach Weird War II o nazwie Gotterdamerung. Obok rumuńskich wampirów, Rasputina, Golema i wilkołaków nie zabrakło w niej także żywych trupów, reprezentowanych przez jedenaście różnych zestawów. Wśród nich znajdziemy wskrzeszonych żołnierzy z czterech najważniejszych armii tej wojny (z przewagą Sowietów i Niemców), cywilów, a także prawdziwe kuriozum - ożywionych członków Hitlerjugend z kontrolerem z SA. Właśnie dla takich smaczków lubię przeglądać wytwory mało znanych firm. Modele wyrzeźbione są w dość charakterystycznym, odrobinę rysunkowym stylu, który nie wszystkim musi się podobać. Pozy są, trzeba przyznać, dość ograniczone - z reguły zombiaki stoją z rękami na udach, choć zdarza się, że któryś gdzieś tam jedną z rąk wyciągnie. Kolejnym minusem są odrobinę przerośnięte dłonie u większości modeli. Jednak rzeźby te mają w sobie to coś, co sprawiło, że chętnie zobaczyłbym je u siebie na półce.

I na tym kończymy tą część przeglądu żywych trupów, a jednocześnie całą serię. Mam nadzieję, że okazała się przydatna i każdy znalazł w niej zombiaka dla siebie. Gdyby ktoś z Was miał pomysł na kolejny przegląd, niech nie waha się nadesłać sugestię (tym bardziej cały tekst!). A tymczasem do pędzli i stołów - bo przecież nie jesteśmy tu tylko od podziwiania figurek!

Dodaj komentarz

Prosimy o zachowanie kultury. Wulgarne komentarze będą usuwane.


Kod antyspamowy
Odśwież

2009 - 2017, The Node.pl Stopka redakcyjna, Disclaimer
Template designed by Globberstthemes