logotype

Nadchodzące imprezy

Dla organizatorów

Organizujesz konwent, pokazy gier albo turniej i chcesz zareklamować swoją imprezę? Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript., a zarówno w tym polu, jak i na stronie głównej naszego portalu pojawi się stosowne ogłoszenie.

Studio Miniatures - The Black Knights

Wiosną 2015 roku Studio Miniatures zorganizowało kampanię Medieval Mayhem, w ramach której przygotowało figurki pracowników i gości parku rozrywki utrzymanego w klimatach średniowiecznych. Taki przynajmniej był oficjalny temat, bo w rzeczywistości brytyjska firma zamierzała stworzyć 28 mm postaci z filmu Monty Python i Święty Graal. Jak można się było spodziewać, zbiórka zakończyła się pełnym sukcesem (osiągnięto wszystkie cele dodatkowe), a większość ufundowanych dzięki niej modeli trafiła później do normalnej sprzedaży. Dziś przyjrzę się jednemu z nich – dzielnemu strażnikowi mostu, który miał pecha spotkać na swej drodze króla Artura.

Rozpoznanie i pakowanie

Jak sugeruje nazwa, zestaw The Black Knights zawiera nie jeden, a dwa modele Czarnego Rycerza – przed walce z Arturem i po niej. Obecnie na stronie producenta figurki kosztują 10 funtów, co moim zdaniem jest ciut zbyt wysoką ceną. Co prawda rycerze z giermkami kosztują więcej, ale już za chłopów, minstreli czy francuskich strażników zapłacimy nieco mniej.

(Swój egzemplarz kupiłem już pewien czas temu, stąd niższa cena na opakowaniu).

Figurki otrzymałem zapakowane w mały, plastikowy blister. Nie były niczym zabezpieczone w środku, ale też nie mają żadnych cienkich elementów, które mogłyby ulec uszkodzeniu.

Oprócz figurek w zestawie są też dwie okrągłe 30 mm podstawki z rantem.

Jakość

Jeden z modeli jest jednoelementowy, drugi zaś – przedstawiający rycerza po zremisowanym starciu z Arturem – to właściwie kopia pierwszego wzoru podzielona na 5 części: korpus z głową i osobne ręce oraz nogi. Rozczłonkowaną figurkę można w zasadzie złożyć, by uzyskać dwóch rycerzy w tej samej pozie.

Jak widać na powyższym zdjęciu, z kończyn rozczłonkowanego rycerza należy usunąć metalowe elementy pozostałe po odlewaniu. Dodatkowo na obu figurkach znalazłem drobne nadlewki i delikatne linie podziału formy (widocznie głównie na tunikach i górnych częściach hełmów). Na szczęście rycerze są wykonani z klasycznego, dość miękkiego white metalu, więc obróbka jest bardzo prosta.

Niestety z powodu miękkości materiału miecz mojej jednoczęściowej figurki nieco się wykrzywił w bok i wymagał wyprostowania. Oprócz tego ze względu na swoje ułożenie miecz jest także wygięty do przodu w miejscu, w którym styka się z dolną krawędzią tuniki. Nie da się na to zaradzić, ale na szczęście widać to tylko z prawej strony modelu.

Czarny Rycerz w obu wersjach ubrany jest tak jak filmowy pierwowzór: w kolczugę z tuniką, kolcze nogawice i hełm garnczkowy. W prawej ręce trzyma oparty o ziemię wielki miecz. Ubiór i broń są szczegółowe i starannie wyrzeźbione, ale model nie ma żadnych detali poza nitami i otworami hełmu. Trudno jednak mieć rzeźbiarzowi za złe, że nie próbował ubogacać oryginalnego stroju postaci.

Poza całego rycerza jest tak statyczna, że bardziej chyba się nie da – ale i pozostałe figurki z serii Medieval Mayhem nie są dynamiczne, chyba że liczyć robiących głupie miny strażników francuskiego zamku.

Jeśli jednak chodzi o ułożenie części ciała, bardziej przeszkadza mi ręka z mieczem pokawałkowanej figurki, która po przyklejeniu do podłoża będzie sterczeć do góry. Szkoda, że twórcy nie zdecydowali się zmienić nawet tej jednej części, by leżała bardziej naturalnie.

Porównanie

Tradycyjnie zaczynamy od porównania z członkiem imperialnego pospolitego ruszenia z Warhammera oraz Gondorczykiem z Władcy Pierścieni.

Na drugiej fotce mamy modele historyczne: Mongoła z Fireforge Games i Araba od firmy Gripping Beast.

A na koniec nieco fantastyki, czyli barbarzyńca Jholkar od Hasslefree Miniatures i czarodziej do gry Frostgrave (North Star).

Podsumowanie

The Black Knights od Studio Miniatures to solidnie wykonane modele, które może nie są szczególnie dynamiczne czy pełne detali, jednak dobrze spełniają swoją rolę, jaką jest odzwierciedlenie postaci z kultowego filmu. Za największą ich wadę uważam cenę, która wydaje mi się nieco zbyt wysoka nawet w porównaniu z innymi zestawami z serii Medieval Mayhem.

Dodaj komentarz
Prosimy o zachowanie kultury. Wulgarne komentarze będą usuwane.


Kod antyspamowy
Odśwież

2009–2021, TheNode.pl Disclaimer
Template designed by Globberstthemes