logotype

Nadchodzące imprezy

Dla organizatorów

Organizujesz konwent, pokazy gier albo turniej i chcesz zareklamować swoją imprezę? Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript., a zarówno w tym polu, jak i na stronie głównej naszego portalu pojawi się stosowne ogłoszenie.

Warlord Games - Nachtjäger

W poprzedniej recenzji opisałem jedne z pierwszych figurek w klimatach weird war w ofercie firmy Warlord Games, a dziś przyszła kolej na znacznie nowsze modele do gry Konflikt'47. W podstawowym podręczniku do tej gry opisano trzy potworne jednostki niemieckie: niemalże obowiązkowe zombie, napakowane wilkołaki i… dziwne skrzydlate stwory. Według podręcznika to hybrydy ludzi, nietoperzy i gadów, które Niemcy nazwali nocnymi łowcami – Nachtjäger.

Pakowanie

Monstra otrzymałem zapakowane w standardowy, przezroczysty blister używany przez Warlord Games. Wewnątrz znalazłem dwa trzyczęściowe modele i nowe okrągłe podstawki o średnicy 25 mm z rantem. Wszystkie części dobrze zabezpieczono kawałkiem gąbki.

Montaż i jakość

Obaj łowcy mają osobne ręce ze skrzydłami, które są przypisane do konkretnych ciał. Można je rozróżnić dzięki wypustkom w miejscach łączenia – u jednej pary są pojedyncze, u drugiej podwójne. Pasują one do odpowiednich zagłębień w korpusach. Z jednej strony ułatwia do złożenie modeli w wersji „fabrycznej”, z drugiej wymusza sięgnięcie po wiertło i GS, jeśli chcielibyśmy zamienić skrzydła u potworów.

Kończyny są bardzo dobrze spasowanie – w miejscach łączenia nie ma żadnych szpar, ale w dwóch miejscach dobrze byłoby delikatnie wyrównać skórę na ramieniu.

Choć potwory nie mają żadnego wyposażenia, ich rzeźby są bardzo szczeółowe. Mają wyraźną muskulaturę, pokryte łuską skrzydła, nieco ptasie stopy i podarte spodnie. Nie mają oczu ani włosów, ale długie zęby i fałdy na czołach sprawiają, że głowy nie są wcale płaskie i pozbawione wyrazu. Oprócz tego jedno z monstrów trzyma bardzo szczegółową urwaną głowę.

Figurki mają całkiem dynamiczne, groźne pozy. Łowca z makabrycznym trofeum w rękach ryczy (wyje?) w stronę innych przeciwników, a jego towarzysz jest nieco pochylony, jakby próbował wyczuć kolejną ofiarę.

Porównanie

Na poniższym zdjęciu są od lewej do prawej: amerykański żołnierz ze starszego plastikowego zestawu Warlorda, Major Stephanie od Hasslefree Miniatures, Nachtjäger i niemiecki grenadier z nowszego pudełka WG. Wyraźnie widać, że potwór jest znacznie większy od pozostałych modeli – a przecież jest jeszcze zgarbiony!

Drugie zdjęcie porównawcze przedstawia łowcę z wampirem od Heresy Miniatures. Model WG jest nie tylko wyższy (a pozę mają podobną), ale i mocniej umięśniony od krwiopijcy.

Podsumowanie

Nachtjäger to bardzo ciekawe i ładnie wyrzeźbione bestie, które są świetnym postrachem miniaturowych Aliantów. Ich jedynym minusem jest mała liczba póz – jeśli chcielibyśmy wystawić ich więcej i uniknąć ataku klonów, konieczne będą konwersje.

Dodaj komentarz

Prosimy o zachowanie kultury. Wulgarne komentarze będą usuwane.


Kod antyspamowy
Odśwież

2009–2018, TheNode.pl Disclaimer
Template designed by Globberstthemes