logotype

Nadchodzące imprezy

Dla organizatorów

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Zvezda - T-60

Na półkach sklepów stoją już tegoroczne nowości z Art of Tactics, jedne z najpopularniejszych pojazdów II wojny światowej: Pantera, Tygrys Królewski, T-34 i IS-2. Nim jednak się nimi zajmę, chciałbym zamknąć listę zeszłorocznych zestawów, dlatego dziś omówię czołg mały i niepozorny – T-60.

Rozpoznanie

Ten niewielki, dwuosobowy czołg lekki służył w Armii Radzieckiej w latach 1941–3. Jako pojazd rozpoznawczy nie miał nawiązywać walki z wrogiem, a gdy już do tego doszło, nie sprawdzał się zbyt dobrze ze względu na słabe opancerzenie i uzbrojenie. Nie był jednak zupełnie bezużyteczny, a oprócz prowadzenia zwiadu jego użytkownicy – nie tylko Rosjanie – znaleźli dla niego kilka innych zastosowań, do których wrócimy później.

Model Zvezdy był ostatnim pojazdem z serii Art of Tactic wydanym w 2015 roku. Podobnie jak pozostałe, wykonano go w skali 1/100 (odpowiadającej wargamingowym 15 mm), a w sklepach kosztuje około 12 złotych.

Pakowanie

T-60 otrzymujemy w dobrze znanym, małym kartonowym pudełku. Z przodu zdobi je kolaż zdjęć (a nie rysunek, jak w przypadku większości zestawów z tej serii), z tyłu zaś zdjęcia złożonego modelu, instrukcja złożenia i podstawowe informacje. W środku znajdują się tylko ramki z modelem zapakowane w foliowy woreczek – od pewnego czasu karty do gry Zvezdy są tylko na stronie firmy.

Montaż i jakość

Pierwszą rzeczą, jaka zwróciła moją uwagę po otwarciu pudełka, była liczba ramek i części. T-60 składa się aż z 12 elementów, podczas gdy wcześniejsze modele lekkich czołgów miały ich zaledwie 5 czy 6. Podobną konstrukcję – osobne ściany, podłogę i dach trzymane przez osobny, wewnętrzny element – widziałem już w większych modelach z serii, ale nie spodziewałem się jej w przypadku tak małego pojazdu.

Zastosowanie tego rozwiązania nie wpłynęło na trudność złożenia modelu. Łatwo się domyślić, gdzie powinien znaleźć się każdy z elementów – a gdyby ktoś miał z tym problem, z pomocą przychodzi instrukcja na pudełku.

Zanim jednak zabierzemy się do składania, warto usunąć delikatne linie podziału, które na większości elementów przebiegają po krawędziach. Części kadłuba bardzo dobrze do siebie pasują i łatwo złożyć je „na wcisk”, choć dobrze je na wszelki wypadek skleić – szczególnie błotniki, które mogą się wyginać, jeśli użyjemy na nich kleju.

Jednoczęściowa wieża także łatwo wchodzi na swoje miejsce, choć jeśli chcemy ją obracać podczas starć, warto nieco przypiłować bolec mocujący ją do kadłuba.

Jak to często bywa w przypadku serii Art of Tactic, lufa zamontowanego w wieży karabinu maszynowego jest bardzo cienka i pewnie łatwo ją ułamać podczas gry czy transportu, dlatego profilaktycznie wymieniłem moją na metalową rurkę (efekt widać na zdjęciach). Lufy działka na razie nie zmieniałem, lecz też nie wydaje się bardzo wytrzymała – trzeba będzie na nią uważać.

Gotowy czołg nie odbiega od innych nowszych produktów Zvezdy. Dzięki wspomnianej, nieco bardziej złożonej konstrukcji na wszystkich płaszczyznach znajdziemy jakieś szczegóły (miejsca łączenia płyt, zaczepy, narzędzia) – nawet na bocznych ścianach, które są niskie i częściowo zasłonięte przez układ jezdny oraz skrzynie na błotnikach. Niestety, wszystkie te elementy są dość delikatne i istnieje ryzyko, że znikną pod farbą (szczególnie dotyczy to nitów).

Na koniec tej sekcji – szczególnie, że poniżej znajdują się zdjęcia historyczne – wypada jeszcze zwrócić uwagę na koła jezdne. W czołgu zależnie od miejsca produkcji montowano koła szprychowe lub pełne, przy czym model wyposażono w ten drugi wariant, który według mojej wiedzy był rzadszy.

Dodatkowe możliwości

Powróćmy teraz do tematu zasugerowanego na wstępie. T-60 nie jest ani ważnym, ani znanym czołgiem. Jednak szukając informacji o nim trafiłem na kilka zdjęć, które znacznie poszerzają możliwości wykorzystania omawianego modelu – i stąd nowa sekcja z pomysłami dla tych, którzy nie boją się konwersji.

Na początku inwazji na ZSRR znaczna liczba T-60 wpadła w ręce Niemców, którzy wykorzystywali je także jako ciągniki artyleryjskie. Nierzadko ściągano zbędne wieże, a w poniższym egzemplarzu załoga dodała MG34 do samoobrony.

Z kolei Rumuni, cierpiący na poważne braki broni pancernej, przebudowali 34 przejęte T-60 na niszczyciele czołgów TACAM uzbrojone radzieckie działa F-22. Konwersja modelu wymagałaby zrobienia armaty (choć zawsze można ją kupić), nadbudowy i skrzyń na amunicję.

Alternatywne zastosowania dla T-60 znaleźli także Rosjanie. Obok T-40 był to jeden z dwóch czołgów wyposażanych w dobrze znane Katiusze (oficjalnym oznaczeniem takiego pojazdu było BM-8-24). Tu z pomocą może przyjść wydana przez Zvezdę ciężarówka z tą wyrzutnią rakiet.

Ostatnią propozycję kieruję do miłośników dziwacznych konstrukcji (i alternatywnej historii). W ZSRR eksperymentowano nad desantowaniem czołgów z powietrza, a jedną z propozycji było doczepienie skrzydeł i ogona do T-60, tworząc z niego nietypowy szybowiec. Taki model jednak niezbyt przyda się na miniaturowym polu bitwy, bo dla zmniejszenia wagi czołgu konieczne okazało się wyjęcie amunicji i wymontowanie uzbrojenia!

Podsumowanie

T-60 od Zvezdy zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Podobnie jak większość produktów z serii Art of Tactic jest tani i łatwy do złożenia, a dzięki nieco bardziej złożonej konstrukcji ma więcej detali od swoich poprzedników. Do jego wad należą cienkie plastikowe lufy i delikatne szczegóły, które mogą zniknąć pod farbą (choć są i tacy, którzy wolą je od przerysowanych detali Battlefrontu). Nie zmienia to jednak faktu, że czołg może być świetnym uzupełnieniem naszego arsenału — nie tylko radzieckiego.

PS Jak Wam się podoba dodatkowa sekcja z propozycjami konwersji? Ciekaw jestem Waszych opinii.

Komentarze   

#1 quidamcorvus 2016-11-06 20:23
Sekcja z propozycjami konwersji podoba się bardzo :) I chętnie przeczytam takową przy okazji kolejnych recenzji. :)

Mam też pytanie techniczne dotyczące serwisu, czy istnieje możliwość zainstalowania Disqusa jako narzędzia do komentowania?
Cytować
#2 MKG 2016-11-07 08:16
Pomysł z propozycjami na kowersje super.
Swoją drogą, jak ktoś uważa się za twardziela, niech pomyśli, że kiedyś był pilot-oblatywac z sowieckiego czołgu :D
Cytować

Dodaj komentarz

Prosimy o zachowanie kultury. Wulgarne komentarze będą usuwane.


Kod antyspamowy
Odśwież

2009 - 2017, The Node.pl Stopka redakcyjna, Disclaimer
Template designed by Globberstthemes